Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krok po kroku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krok po kroku. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 sierpnia 2014

DIY Efekt desek

Witajcie, oto mój sposób na efekt desek.  
1. Potrzebujemy:
- przedmiot do zdobienia,
- ołówek,
-cienki pędziel,
-ciemna farba,
-patyna, 
-bagietki i płatki kosmetyczne,
-papier ścierny,
-lakier.


2.Ołówkiem rysuję poziome linie w takich odstępach jakiej szerokości chcemy uzyskać deski.




3. Namalowane linie poprawiamy pędzelkiem zanurzonym w ciemnej farbie.


4. Rysujemy sęki. Robimy kropkę i rozciągamy ją w poziomie, ponieważ nasze deski ułożone są poziomo.



5. Półsuchym twardym pędzelkiem poprawiamy sęki imitując małe pęknięcia, postarzamy.



6. Zamalowuję brzegi mojego lusterka oraz lakieruję 1 raz



7. Brzegi i krawędzie pokrywam patyną przy użyciu bagietki kosmetycznej.


8. Nałożoną patynę rozcieram przy pomocy płatka kosmetycznego.



9. Kiedy patyna wyschnie (po kilku lub kilkunastu godzinach) półsuchym, szerszym, zanurzonym w ciemnej farbie pędzlem malujemy nieregularne kreski na brzegach. Od zewnątrz do wewnątrz.



10. Na zakończenie lakierujemy.



niedziela, 23 lutego 2014

DIY Nie taki transfer trudny - czyli jajko z motywem koni -krok po kroku

Od kiedy zajęłam się transferami otrzymuję mnóstwo zapytań , jak transferować na bombkach, jajkach, jak duże obrazki, dlaczego to tak fajnie wygląda a innym wychodzą dziury.... hmmm, nie wiem ;) Ale ja to robię tak !

1. Duże jajko plastikowe, strusie, ja użyłam takiego składającego się z dwóch elementów, niestety widać łączenie.

Jajko maluję kilkakrotnie białą akrylową farbą, łączenie zeszlifowuję.

2. Przygotowuję Medium do transferów 

i motyw ( ze względu na Natalię - będą to konie ) drukuję na drukarce laserowej lub atramentowej z wodoodpornym tuszem.


3. Motyw maluję klejem i przykładam do jajka, tworząc duże wystające zakładki. Celowo dociskam je z każdej strony aby się wyraźnie zaznaczyły. Nie odcinam ich. Jajko odstawiam do wyschnięcia na kilka godzin (najkrócej czekałam 2 godziny). PAMIĘTAJMY ŻE MOTYW ZOSTANIE ODWRÓCONY !!! Szczególne znaczenie ma to przy napisach.


4. Po tym czasie moczę cały naklejony motyw kilkakrotnie bardzo mocno, aż zrobi się niemal przezroczysty. Następnie ścieram palcem jak już pokazywałam TUTAJ.

5. Niestety można bardzo uważać ale przy dużych obrazkach lub nierównych powierzchniach niełatwo zetrzeć nadruk. Zmarszczki szczególnie te wielkie wystające ładnie się ścierają i odpadają nie zostawiając śladu. Inne rzeczy trzeba uzupełnić i domalować.




6. Miejscami obrazki posiadają jeszcze taki biały meszek który uwidacznia się szczególnie po wyschnięciu przedmiotu, jest to papier, który można jeszcze ścierać lub się nim nie przejmować bo i tak nie będzie widoczny a my nie narobimy więcej szkody i ubytków w obrazku. 

7. Taki "wybrakowany" obrazek lakierujemy 1 warstwą lakieru akrylowego.



Obrazek jest znacznie wyraźniejszy.

8. Przygotowujemy różnego koloru farby akrylowe i przystępujemy do zamalowania białych miejsc.


9. Domalowujemy drzewko tapując lekko płaskim pędzlem.


10. Jasną farbą i szczeciniastym szorstkim pędzlem domalowujemy trawki.



11. Na koniec pracę lakierujemy i jajko z końmi gotowe :)




czwartek, 5 grudnia 2013

Transfery na bombkach "krok po kroku" część I

Obiecany kursik na transfer nadruku na bombki, no to zaczynamy.

1. Przygotowujemy: 
- bombka plastikowa zagruntowana jasną farbą akrylową,
- wydrukowany na drukarce obrazek,
- klej do transferów,
- pędzel,
- lakier akrylowy,
- woda, koszulka foliowa na dokumenty,

 2. Wykonanie: 
Motyw wystarczy wyrwać nadając mu wielkość i kształt, który nas satysfakcjonuje.
Układamy na foliowej koszulce obrazkiem do góry i malujemy klejem transferowym po obrazku dokładnie miejsce koło miejsca.



Obrazek odwracamy razem z foliową koszulką i przykładamy obrazkiem i zamalowaną stroną do bombki. Bardzo dokładnie dociskamy wszystko przez folię.




I jeszcze raz dla utrwalenia :-)








Tym się wogóle nie przejmujemy. 

Pozostawiamy na kilka godzin do wyschnięcia, ja pozostawam na całą noc. CDN (jutro)

niedziela, 27 października 2013

Co z tym crackiem - porcelanowe spękania - REAKTYWACJA

Witam serdecznie na odświeżonym kursie o porcelanowych spękaniach, krok po kroku. Sporo czasu upłynęło zanim połapałam się o co w tym chodzi a cudne porcelanowe spękania mistrzyń decoupagu spędzały mi sen z powiek, ale po wielu próbach w końcu się udało.
Jednocześnie prezentuję sposób wykonania ciekawej i odpornej podkładki z niepotrzebnej płytki ceramicznej lub terakoty, która pozostała po remoncie mieszkania. Kursik był już przeze mnie prezentowany ale przez przypadek usunęłam go, po wielu prośbach postanowiłam go odtworzyć. Niestety nie posiadam już części fotek, jednak większość się zachowała.

1. Materiały:
- Płytka ceramiczna,
- Farba podkładowa jasna,
- Pędzle,
- Talerz z wodą,
- Papierowy motyw,
- Klej wikol,
- Lakier akrylowy (wodny),
- Cracle dwuskładnikowy do spękań delikatnych firmy DALA,
- Patyna brązowa,
- Lakier bezbarwny polimerowy (czyli śmierdzący rozpuszczalnikiem),
- Bagietki kosmetyczne, miękkie ściereczki,
- klej na gorąco,
- Kawałek miękkiego polaru lub filcu (wielkości płytki ceramicznej)

2. Zaczynamy: 
Płytkę należy oczyścić, odtłuścić i pomalować farbą podkładową tyle razy aby powierzchnia była dobrze pokryta, ja miałam płytkę granatową więc malowałam ją kilka razy aby nic nie przebijało. Farba musi wyschnąć. Motyw wycinamy, jest to papier więc dość dokładnie. 
Na talerz wylewamy wodę i moczymy motyw aby równomiernie nasiąkł.


Wyciągamy z wody i osuszamy delikatnie papierowym ręcznikiem aby pozbyć się nadmiaru wody.


Powierzchnię płytki pokrywamy klejem, ja użyłam lekko rozcieńczonego wikolu.



 Motyw delikatnie przykładamy w wybrane miejsce i mocno dociskamy aby pozbyć się pęcherzy powierza. 


Całość zamalowujemy klejem i pozostawiamy do wyschnięcia.


  

Kiedy nasza praca wyschnie pokrywam ją lakierem bezbarwnym akrylowym i ponownie pozostawiam do wyschnięcia. Wystarczy pomalować jeden raz po to, aby wykonując cieniowania mieć możliwość skorygowania cienia, powierzchnia polakierowana łatwo daje się zetrzeć natomiast w niepolakierowaną cienie się wchłoną i nie mamy możliwości poprawienia.



Jeśli po lakierowaniu zauważymy jakieś nierówności teraz mamy szansę się ich pozbyć, używamy do tego drobnego papieru ściernego ale pamiętajmy po przetarciu naszej pracy musimy jeszcze raz polakierować. Dopiero wtedy przechodzimy do cieniowania.


Do cieniowania używam patyny w kolorze brązowym. Cieniutkim pędzelkiem nanoszę kropeczki patyny jaknajbliżej motywu, po czym gąbeczką tapując roznoszę ją odsuwając się od obrazka. Wtedy przy obrazku jest ciemniej a czym dalej staje się jaśniej.





Wykonuję jeszcze cienie na krawędziach płytki.





Tak mniej więcej wygląda po zakończeniu cieniowania.


Patyna którą użyłam do cieniowania, schnie dość długo więc odkładam pracę na 12-24 godziny. Po tym czasie mogę przystąpić do nakładania preparatu do spękań.

Zaczynam od preparatu STEP 1. Dokładnie pokrywan całą pracę. Im cieniej tym spękań będzie więcej, bedą drobniejsze, jeśli pokryję grubą warstwą spękania będą cieniutkie ale będzie ich mniej. Pozostawiam do wyschnięcia. Preparat będzie się lekko lepił ale nie będzie już nasza praca mokra. Czasem nakładam step 1 kilka razy jeśli chcę uzyskać sporadyczne spekania ale zawsze pamietam aby każda warstwa wyschła. Pamiętamy ze step 1 można nakładać kilka razy to step 2 tylko RAZ !





Przystępuję do nałożenia crackle STEP 2. Czasem nakładam go na drugi dzień, czasem po godzinie wszystko zależy jak grubo nałozyłam step 1. Ten preparat musi porządnie wyschnąć. W miarę upływu czasu można obserwować pojawiające się pęknięcia. Niestety ten etap trwa zawsze kilka godzin.










Teraz możemy przystąpić do "ujawnienia" pęknięć czyli do ich wypełnienia. Do tego ponownie używam patyny. Może też być zwykła farba OLEJNA.

Pokrywamy całą powierzchnię na której znajdowały się przeparaty pękające. Początkowo rozprowadzam pędzelkiem, dadmiar ścieram ściereczką.






Taką pracę pozostawiam do wyschnięcia na 12-24 godziny.

Pamiętajmy PATYNA SCHNIE DŁUGO.

Po upywie tego czasu zmywamy delikatnie pod bierzącą wodą. Robimy to na tyle delikatnie aby nie zmyć spękań. Praktycznie cały step 2 zmywa się razem z patyną pozostają nam jedynie wypełnienia spękań.





 Aby zabezpieczyć spękania lakieruję pracę lakierem polimerowym bezbarwnym. 

Na koniec podklejam miękkimpolarem przy użyciu kleju na gorąco.